Install Steam
login
|
language
简体中文 (Simplified Chinese)
繁體中文 (Traditional Chinese)
日本語 (Japanese)
한국어 (Korean)
ไทย (Thai)
Български (Bulgarian)
Čeština (Czech)
Dansk (Danish)
Deutsch (German)
Español - España (Spanish - Spain)
Español - Latinoamérica (Spanish - Latin America)
Ελληνικά (Greek)
Français (French)
Italiano (Italian)
Bahasa Indonesia (Indonesian)
Magyar (Hungarian)
Nederlands (Dutch)
Norsk (Norwegian)
Polski (Polish)
Português (Portuguese - Portugal)
Português - Brasil (Portuguese - Brazil)
Română (Romanian)
Русский (Russian)
Suomi (Finnish)
Svenska (Swedish)
Türkçe (Turkish)
Tiếng Việt (Vietnamese)
Українська (Ukrainian)
Report a translation problem
Straszy ludzi bez pomocy.
Gdy księżyca blask zaświeci,
Ryczy głośniej niż me dzieci.
Nie ma wroga w swej dzielnicy,
Bo to wilk… lecz bez kondycji.
Zamiast mięsa, tłustej krwawki,
Woli pączki i potrawki.
Lecz choć brzuszek mu wystaje,
W sercu dobro pozostaje.
Więc gdy spotkasz wilkołaka,
No to będzie niezła sraka