Install Steam
login
|
language
简体中文 (Simplified Chinese)
繁體中文 (Traditional Chinese)
日本語 (Japanese)
한국어 (Korean)
ไทย (Thai)
Български (Bulgarian)
Čeština (Czech)
Dansk (Danish)
Deutsch (German)
Español - España (Spanish - Spain)
Español - Latinoamérica (Spanish - Latin America)
Ελληνικά (Greek)
Français (French)
Italiano (Italian)
Bahasa Indonesia (Indonesian)
Magyar (Hungarian)
Nederlands (Dutch)
Norsk (Norwegian)
Polski (Polish)
Português (Portuguese - Portugal)
Português - Brasil (Portuguese - Brazil)
Română (Romanian)
Русский (Russian)
Suomi (Finnish)
Svenska (Swedish)
Türkçe (Turkish)
Tiếng Việt (Vietnamese)
Українська (Ukrainian)
Report a translation problem
Zajrzę na moment, choć bardzo się wstydzę...
Orderów ujrzałem tu całe gabloty!
Któż wszystko to posiadł?! Toć Kiryś uroczy!
Ujęty bogactwem, profilu majestatem,
Pomyśleć by można, że Ona rządzi światem!
Lecz skarbem największym jest pewna Lisicka,
Na Jej widok rada jest cała okolicka.
Niemyśliwszy za długo, wyprostowany stałem,
I przed Lisiczką w mig salut oddałem!
Rzekłem: Kirysiu - proszę - przyjm me honory,
Bez Twego uznania chodził będę chory...
Tobie na służbę oddaję swą duszę,
Twym wrogom zapewnię męki, katusze.
Przyjm do swej gwardii sługę niegodnego,
Co odda Ci wszystko... w tym siebie samego.
Kirysiowi oddany,
Romek
Daje mi to coś, co żadna inna nie da
Czekała na mnie rok
Czekała na mnie lata, lata, lata
Polecę za nią w kosmos
(Kocham OshiKire)