Leszy
Krakow, Poland
 
 
Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
Omijam koralowe ostrowy burzanu.


Już
mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu;
Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;
Tam z
dala błyszczy obłok - tam jutrzenka wschodzi;
To błyszczy Dniestr, to weszła lampa Akermanu.


Stójmy! - jak cicho! - słyszę ciągnące żurawie,
Których by nie dościgły źrenice sokoła;
Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,


Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła.
W takiej ciszy - tak
ucho natężam ciekawie,
Że słyszałbym głos z Litwy. - Jedźmy, nikt nie woła.
Currently Offline
aiden 22 Mar, 2016 @ 12:45pm 
+rep
:steamhappy:
meLon 6 Dec, 2015 @ 1:32am 
Czemu chwalisz i sławisz komunizm oraz Lenina w swoim opisie?
meLon 14 May, 2015 @ 10:12am 
Nyaa!!! So fluffy!
meLon 14 May, 2015 @ 10:12am 
Nyaa!!! So fluffy!
meLon 14 May, 2015 @ 10:12am 
Nyaa!!! So fluffy!
Nyaa!!! So fluffy!
Nyaa!!! So fluffy!
meLon 27 Apr, 2015 @ 10:14am 
D: D: D: D: D: