9
Értékelt
termék
27
Termék
a fiókon

Seba R8 (Not audi) legutóbbi értékelései

1–9/9 bejegyzés mutatása
Még senki sem ítélte hasznosnak ezt az értékelést
14.6 óra a nyilvántartásban (8.8 óra az értékeléskor)
Korai hozzáférési értékelés
Dzisiaj dla mnie nie istnieją
I mnie nie ma dla nich
Nie ma co karmić nadzieją się, już się nie znamy
Jeśli zaufaniem cię otaczam - to bez granic
Ale nadużyjesz raz, nie wybaczam, się żegnamy
Dzisiaj dla mnie nie istnieją, jestem obcy dla nich
Bo się okazali farbowanymi lisami
Kredyt zaufania dawno został wyczerpany
Nie mamy o czym rozmawiać, już się nie dogadamy
kłamcy, kłamcy
Farbowane lisy, przebierańcy
Zdrajcy, zdrajcy
Pseudo-przyjaciele, samozwańcy
Kłamcy, kłamcy
Farbowane lisy, przebierańcy
Zdrajcy, zdrajcy
Pseudo-przyjaciele, samozwańcy
Tak działa ten świat
Ludzie przychodzą, odchodzą
Wszyscy chcą brać
Nie dając w zamian niczego, tak ranią, zawodzą
Zjawiają się znikąd, udają przyjaciół, znikają bez słów
I tylko kiedy im czegoś od ciebie potrzeba to wracają znów
Cmentarne hieny, farbowane lisy
Każdy deklaruje pomoc a gdy o nią wołasz to żaden nie słyszy
Ilu takich przez to życie przewinęło się
Są chłopaki gdy na szczycie jesteś, kończysz sam na dnie
Nie będę płakał za nimi
Gdziekolwiek dziś są
Wyczerpali swój limit
Game over, joł!
Każdy by chyba chciał mnie tu tylko dla siebie na własność
Znów w samotności te wersy tu pisze po nocach, znów nie mogę zasnąć
Myślę o tym, wciąż głowa spięta
I dalej nie potrafię tego zrozumieć
Że w sumie moja terapeutka mi mówi
Że nie muszę nawet rozumieć próbować
I ciągle się uczę
Bo jeszcze nie umiem dozować energii, rozdając ją w koło
A zaufaniem rozsądnie dysponować
Kłamcy, kłamcy
Farbowane lisy, przebierańcy
Zdrajcy, zdrajcy
Pseudo-przyjaciele, samozwańcy
Kłamcy, kłamcy
Farbowane lisy, przebierańcy
Zdrajcy, zdrajcy
Pseudo-przyjaciele, samozwańcy
Nie pije za błędy bo przez wódę popełniłem ich za dużo
Wszystkie fałszywe przybłędy potraktuje jak sobie żmije zasłużą
Za dużo złego wydarzyło się miedzy nami żeby to wymazać
Za dużo w sobie mam klasy i stylu ty szczylu cię upokarzać
Kogo chcesz udawać?
Wiem, jesteś człowiekiem o wielu twarzach
Nie umiesz nawet zachować pozorów
A tylko jedynie je stwarzać, bang!
Ja wrogiem być mogę dziś tobie jednak
Na drogę krzyż, z Bogiem idź, ziomek żegnaj
Podasz komuś rękę to ci wsadzi w plecy nóż
Dzisiaj pisze tą piosenkę bo czas rany leczy już
Wywalone mam kule, kładę na to lagę
Pozdrowione masz czule, na bogato jadę
Jesteś u mnie skreślony
Jeśli raz mnie zawiodłeś
Za wyznawców dziś ziomy
Wierz mi, znasz mnie za dobrze
Jeden krzywy ruch, mały ruch i cię nie ma
Ale z ciebie zuch, bywaj zdrów, bracie siema
Kłamcy, kłamcy
Farbowane lisy, przebierańcy
Zdrajcy, zdrajcy
Pseudo-przyjaciele, samozwańcy
Kłamcy, kłamcy
Farbowane lisy, przebierańcy
Zdrajcy, zdrajcy
Pseudo-przyjaciele, samozwańcy
Közzétéve: 2024. november 28.
Hasznos volt ez az értékelés? Igen Nem Vicces Díjazás
9 személy találta hasznosnak ezt az értékelést
4 személy találta viccesnek ezt az értékelést
87.7 óra a nyilvántartásban (5.8 óra az értékeléskor)
Siema morda słucha mnie wolka i słucha pucha
Leci kolejna zwrotka, klasycznie od serducha
Zapierdole bucha, rzeżucha zajebista
Rudowłosa kosa, jasnozielono srebrzysta
Smakowita, pyszna, trawka narkotyczna
I Dunkelek z Grodzkiej, jestem smakoszem piwka
Stoimy pod blokiem, za rogiem łypie dziwka
Jest wena, jest nagrywka, są psy to szybka zrywka
Błyszczeć jak kryształ, lepiej świecić przykładem
Małolat nie dygaj, lipa jest, damy radę!
Pomagać se trzeba, w ogień iść za bratem
Zjebał się pedał, jedziemy całym składem
Nawijam i smażę, nie łapie mnie zadyszka
A jak pisze rapa, to zaraz znika dyszka
Na sportowo latam, bo długo była kiszka
Nie szukam rozwiązania, po jebanych kieliszkach
Nawijam i smażę lemon sliver haze
Przejmuje głośniki i wjeżdżam na twą bazę
Dobrym ludziom, tu ziom, to poprawia masę
Konfiturom, rurom upierdala fazę
Nawijam i smażę lemon sliver haze
Przejmuje głośniki i wjeżdżam na twą bazę
Dobrym ludziom, tu ziom, to poprawia masę
Konfiturom, rurom upierdala fazę
Nawijam, pale zabijam stres bardzo szybko
Węszy kurwisko blisko, jest coraz bardziej ślisko
Czas gdy miałem wyjebane na wszystko
Minął bezpowrotnie, dziś martwię się o przyszłość
Zostało nas mało, ale wszyscy razem idą
Ilu wyemigrowało i żyją zagranicą
Choć dobrze tam przędą, to tęsknią za dzielnicą
Co zrobisz, nasz oczy się coraz rzadziej widzą
Nie mi to oceniać, trzeba tu robić swoje
Nawijam, pale, zawijam to co jest moje
Się nie boje, prawdę powie, ziomek talie ryka
Raz włączysz moją zwrotę, nie schodzę z głośnika
Hołd dla Magika, na rap zaszczepił fazę
Wtedy zacząłem pisać, do dzisiaj kartkę mażę
Raz, że lubię to robić, a dwa że
Kiedy to robię widzę uśmiechnięte twarze
Nawijam i smażę lemon sliver haze
Przejmuje głośniki i wjeżdżam na twą bazę
Dobrym ludziom, tu ziom, to poprawia masę
Konfiturom, rurom upierdala fazę
Nawijam i smażę lemon sliver haze
Przejmuje głośniki i wjeżdżam na twą bazę
Dobrym ludziom, tu ziom, to poprawia masę
Konfiturom, rurom upierdala fazę
Kurumarasz albo spierdalasz piłka jest krótka
Jak rozum, gdy znowu ziomuś pita jest wódka
Pobudka, popłynąłem, wyciągnąłem wnioski
By nie upaść ziomek, jak osiedlowe kioski
Jeden z drugim hula, ale cienko przędzie
Kurwy maja gula, bo u nas tak nie będzie
Staram się jak mogę i takie mam podejście, że jak się za coś biorę to ziomek z pierdolnięciem
2019 moja pierwsza płyta, choć 14 lat wcześniej wjechałem na bita
Witam w moim mieście, chętnie w Twoim zawitam
Rap płynie w moich żyłach, dlatego nagrywam
Nie spinam się, wspinam jak alpinista w rapie
Nie dygam, nawijam, jak najlepiej potrafię
Rymuje, znieczulę się zajebistym blantem
Dziękuje za wsparcie, całej mojej bandzie
Nawijam i smażę lemon sliver haze
Przejmuje głośniki i wjeżdżam na twą bazę
Dobrym ludziom, tu ziom, to poprawia masę
Konfiturom, rurom upierdala fazę
Nawijam i smażę lemon sliver haze
Przejmuje głośniki i wjeżdżam na twą bazę
Dobrym ludziom, tu ziom, to poprawia masę
Konfiturom, rurom upierdala fazę
Közzétéve: 2024. szeptember 24.
Hasznos volt ez az értékelés? Igen Nem Vicces Díjazás
Még senki sem ítélte hasznosnak ezt az értékelést
23.4 óra a nyilvántartásban (20.4 óra az értékeléskor)
pOLECAM JEZELI NIE MACIE RUDYCH ZNAJOMYCH (SKURWYSYNY NIE GRAJA UCZCIWIE)
Közzétéve: 2024. július 23.
Hasznos volt ez az értékelés? Igen Nem Vicces Díjazás
Még senki sem ítélte hasznosnak ezt az értékelést
80.3 óra a nyilvántartásban (76.7 óra az értékeléskor)
chuj wam W PIZDE PEDALY JEBAC TA GRE GRA P2WIN CHUJ WAM NA LEB KURWY Z KANADY
Közzétéve: 2022. szeptember 18.
Hasznos volt ez az értékelés? Igen Nem Vicces Díjazás
Még senki sem ítélte hasznosnak ezt az értékelést
76.3 óra a nyilvántartásban (3.1 óra az értékeléskor)
Korai hozzáférési értékelés
Krążę, krążę, krążę, krążę, krążę nad miastem. Jak Duch
I nie wszystko tu przeczytasz mała z książek leci płomień nad miastem (Duch!)
Hektolitry krwi i potu i piony bite w mroku, gibony w twoim bloku i suki na każdym kroku
Lepiej bądź na to gotów albo złóż swą broń a ja krążę, krążę, krążę jak dron


Jak wkurwiam się nie pukam i nie pytam wchodzę z buta
Ważne są tylko te dni co nie znamy ich jak Grechuta
Jednym wóda biała gruda potem fura, gun, sygnał, suka
Butli pan chuda morda krzyczy jest afryta*

Nie chcę się wcale wkurwiać więc łukiem mijam centrum
Oni nażarci wszystkim ja w płucach wiadro skrętów
Ja ziomek nie mam nerwów by szarpać z lamusami się
Się leszczu weź orientuj nie wszędzie kamera chroni cień

Choć spokój chce na co dzień to demony z kiedyś wrócą zawsze
Albo będziesz jak facet albo z mordy Ci zrobią pasztet
Dzieciaki chcą mieć Gucci kaszkiet, skumasz sam co jest ważne
Mieć dach nad głową masz spać gdzie, zjeść, zajarać szanuj bardziej


Krążę, krążę, krążę, krążę, krążę nad miastem. Jak Duch
I nie wszystko tu przeczytasz mała z książek leci płomień nad miastem (znów!)
Hektolitry krwi i potu i piony bite w mroku, gibony w twoim bloku i suki na każdym kroku
Lepiej bądź na to gotów albo złóż swą broń a ja krążę, krążę, krążę jak dron

[Kacper-2]
Może się skończyć, wszystko może się skończyć
Problemy dopadną najlepszych, robiąc z nich kur*a najgorszych
Nie czekam na jutro bo czas pędzi za szybko, na tapecie są koszty a na głośnikach hip-hop,

Long art, vita brevis, P.S.M, Semper Fidelis
Dirty jak Bastard nie sweet jak candy's rap zawsze żywy będzie jak Elvis
Skończ się puszyć jak teen ladies, styl bardziej jak brooklyn babies
Old School, New School je*ać trendy prawdziwe życie nie kur*a netflix
Żaden backstreet słuchaj ten bit nie R.M.F i radę dam
Sam Ghetto Music ziom bez iluzji, jak uzi oui madame

Krążę, krążę, krążę, krążę, krążę nad miastem. Jak Duch
I nie wszystko tu przeczytasz mała z książek leci płomień nad miastem (znów)
Hektolitry krwi i potu i piony bite w mroku, gibony w twoim bloku i suki na każdym kroku
Lepiej bądź na to gotów albo złóż swą broń a ja krążę, krążę, krążę jak dron


Gdyby was pytali, kto leci tam w oddali to od powiedz Gabryś z kumplami między koncertami
A gdyby was pytali, kto leci tam w oddali, powiedz Gabryś z kumplami między blokami

Odlatuje gdzieś cały czas czuje kosmos i boską aure
Dziś nie widzę nic oprócz gwiazd bo każdy z nas jest tu gwiazdą dla mnie
Zapętlam to i wchodzę w trans jestem tu sam i jest mi fajnie
Nie umiem wpuścić tutaj was zresztą jak chcesz to chodź i znajdź mnie

Czasem sam nie wiem czym się tak martwię
Przed siebie lecę jak po ♥♥♥♥♥♥ ten dron
Blask pełni wtedy pada na mnie
Co z tego, że nie znam Cie podaj mi dłoń

Od zawsze czuję się tak nie stawnie, tak bardzo samotny choć w okół tłum
Bóg non stop patrzy się na mnie, płonie klub a ja lecę

[Ref]
Hektolitry krwi i potu i piony bite w mroku, gibony w twoim bloku i suki na każdym kroku
Lepiej bądź na to gotów albo złóż swą broń a ja krążę, krążę, krążę jak dron

Krążę, krążę, krążę, krążę, krążę nad miastem. Jak Duch
I nie wszystko tu przeczytasz mała z książek leci płomień nad miastem (znów!)
Hektolitry krwi i potu i piony bite w mroku, gibony w twoim bloku i suki na każdym kroku
Lepiej bądź na to gotów albo złóż swą broń a ja krążę, krążę, krążę jak dron
Közzétéve: 2021. szeptember 17.
Hasznos volt ez az értékelés? Igen Nem Vicces Díjazás
Még senki sem ítélte hasznosnak ezt az értékelést
423.2 óra a nyilvántartásban (371.3 óra az értékeléskor)
Tylko jedno w głowie mam
Koksu pięć gram odlecieć sam
W krainę za zapomnienia
W głowie myśli mam
Kiedy skończy się ten stan
Gdy już nie będę sam
Bo wjedzie biały węgorz
Tylko jedno w głowie mam
Koksu pięć gram odlecieć sam
W krainę zapomnienia
W głowie myśli mam
Kiedy skończy się ten stan
Gdy już nie będę sam
Bo wjedzie biały węgorz
Ja pierdole ale mam zjazd
Nie chwytam gwiazd
Jak kłoda leżę
Nie wierzę co się dzieje
Jak kura z głodu pieje
Jak wilkołak do księżyca
W głowie dziury jak ulica
Przed twoją chatą
Rozpuszczam się jak baton
Który leży na blacie
Zejście jest jak nie wciągacie
Bracie kurwa ryj mi krzywi
W głowie burdel jak w TV
Mnie nie dziwi taki stan
Brak towaru w myślach ćpam
Radę dam albo nie dam
Wszystko kurwa z chaty sprzedam
W sumie mam już przejebane
Wszystko jednak jest sprzedane
Ja pierdole same długi
Kinol jak u tabalugi
Dzień drugi bez walenia
Gdzie jest wąż biała chemia
♥♥♥♥♥♥ zejście tak wykańcza
Jakby w chuja dziabła cię szarańcza
Chemia party chcę na narty
Do dilera a nie w alpy
O żesz kurwa chyba fiknę
Jak w nochala nic nie psiknę
Tak bardzo chcę dotykać gwiazd
Ale nic z tego bo mam zjazd
Totalne kurwa mega zejście
A marzy mi się smoka wejście
Masz hajsy Ci też zalegam
No to chuj dziś już nie biegam
Chcę mieć kopa jak pantera
W krechę nie ma u dilera
Już nie na pewno nie
Chyba śmierć rozkłada mnie
Nic nie przełknę mam dreszcze
Kurwa mać ile jeszcze
Będzie trwał ten stan
Śnił mi się koksu van
I hery gram tak dla smaku
Chce się wozić w cadillacu
Myślami po znajomych biegam
Lecz każdemu coś zalegam
Odpada opcja pożyczki
Bo przycinam jak nożyczki
Syf jak na Discovery
Chcę wystrzelić jak z giwery
Chcę hery i inne bajery
W nosie pustak słychać szmery
Macie numer do gargamela
Może u niego w kotle jest hera
Wiem głupoty pierdolę
Ale nie ma nic na stole
A w kieszeni jebana pustka
Przydała by się w totka szóstka
Albo chociaż jakaś czwórka
I bym leciał jak jaskółka
Jak pszczółka maja
Do ucha śpiewała by mi kaja
To są jaja no nie wierzę
Wygięty leżę jak zdechłe zwierze
Gorączka w kurwę się nasila
Poharatany jak dupa fakira
Jak zdzira wymiętolony
Leżę kurwa rozpalony
Hej Johny chciałbym posypać
I na łące jak królik brykać
Ale cały czas ten zjazd
Usycham jak wyrwany chwast
Tylko jedno w głowie mam
Koksu pięć gram odlecieć sam
W krainę za zapomnienia
W głowie myśli mam
Kiedy skończy się ten stan
Gdy już nie będę sam
Bo wjedzie biały węgorz
Tylko jedno w głowie mam
Koksu pięć gram odlecieć sam
W krainę zapomnienia
W głowie myśli mam
Kiedy skończy się ten stan
Gdy już nie będę sam
Bo wjedzie biały węgorz
Közzétéve: 2021. április 29.
Hasznos volt ez az értékelés? Igen Nem Vicces Díjazás
Még senki sem ítélte hasznosnak ezt az értékelést
1 személy találta viccesnek ezt az értékelést
2,438.4 óra a nyilvántartásban (1,768.1 óra az értékeléskor)
Swizzy na beacie ziomal


Skurwysyny się patrzą co to za bandit fura
Auto prowadzi murzyn obok ziomek z podwórka
Skurwysyny się patrzą co to za bandit fura
Auto prowadzi murzyn obok ziomek z podwórka


Wu wu wu wu a
Wu wu wu wu a
Wu wu wu wu a
Wu wu wu wu a


Co drugi niepewny się chwieje na mieście
Podasz mu łapę i skończysz w areszcie
W najgorszym wypadku wyjebie się dupa
I sprzeda samochód kupiony na słupa
Jak wpadam zawijam wszystko
Zabieraj tą zdzirę bo stoi za blisko
Biorę za kudły bo widzi że stoi
Skarbie jak wchodzę to nie ma że boli
Tu habites où? Ja z Wuwua


Wu wu wu wu a
Wu wu wu wu a
Wu wu wu wu a


Chodź ci pokażę jak może być pięknie
Psychika twarda choć dupsko ma miękkie
Jak mówi że bierze to bierze na dwa
Ściąga gacie i gra
Kręcę zwiję łapię szyję
Teraz jak patrzą nie kryję
Teraz nam patrzą na ryje
Suka nie piszczy a wyje
Lata lecą w końcu czuję że żyję
Dzięki za światło kuzynie



Mówili do siebie wracaj brudasie
Jak ja kurwa jestem u siebie
Jak wbijali czarni granatem hukowym
To słyszałem „kurwo na glebę" (leżeć)
Zobacz jak po tylu latach radach
Ciapaty numerem jeden
Niejeden coś gadał bla bla
I na tym skończył bycie gangsterem
Skurwysyny się patrzą wolno podjeżdża fura
Auto prowadzi ciapak tak a w powietrzu czuć skuna
Skurwysyny się patrzą co to za bandit fura
Auto prowadzi murzyn obok ziomek z podwórka


Skurwysyny się patrzą co to za bandit fura
Auto prowadzi murzyn obok ziomek z podwórka


Wu wu wu wu a
Wu wu wu wu a
Wu wu wu wu a
Wu wu wu wu a


Josef Bratan
Josef Bratan
Josef Bratan
Josef Bratan


Mówią „Boże" przemawia szatan
Świeży Mercedes i latam
Josef Bratan
Josef Bratan


Swizzy na beacie ziomal
Közzétéve: 2021. április 8.
Hasznos volt ez az értékelés? Igen Nem Vicces Díjazás
Még senki sem ítélte hasznosnak ezt az értékelést
51.0 óra a nyilvántartásban (38.8 óra az értékeléskor)
0,
Közzétéve: 2021. január 23.
Hasznos volt ez az értékelés? Igen Nem Vicces Díjazás
Még senki sem ítélte hasznosnak ezt az értékelést
161.9 óra a nyilvántartásban (22.6 óra az értékeléskor)
nic sie nie zmienilo
Közzétéve: 2020. október 12.
Hasznos volt ez az értékelés? Igen Nem Vicces Díjazás
1–9/9 bejegyzés mutatása